wtorek, 26 stycznia 2016

SasuNaru ~To nie była dobra decyzja~

Witaam :* 
Wiem ze w sobotę się nic nie pojawiło ale to tylko dla tego ze nie miałam czasu żeby coś dodać ;-;

Tak wiec dzisiaj znalazłam trochę czasu aby coś napisać :D 
Będzie to opowiadanie jak już widzicie z pary SasuNaru, może ono zająć tak około 2 ewentualnie 3 części.

A wiec miłego czytania =^.^=

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Był piękny dzień, własnie ubrany w garnitur zmierzałem na bardzo ważne dla mnie spotkanie.
Mianowicie miało to być spotkanie dotyczące mojej przyszłej pracy. Bardzo się stresowałem. Nigdy nie sadziłem ze firma do której wysłałem podanie choćby na nie spojrzy, a co dopiero mnie przyjmie. Noo...tak nie do końca. Dwa dni temu dostałem list z firmy Mark Stejt ( oczywiście nazwa wymyślona XD dop.aut.) w którym pisało ze teoretycznie zostałem przyjęty, ale jako ze jestem nowy osobiście chce się ze mną spotkać dyrektor firmy. Firma ta była jedną z najlepszych firm zajmująca się dekoracjami wnętrz. Na samym początku firma była z tego co wiem mała, i swoja siedzibę miała w małym domu. Jednak kiedy odkryto ogromny potencja który kryl się w samym dyrektorze,firma zaczęła odnosić coraz to większe zasługi. Kiedy tylko o tym pomyśle gdzie zmierzam od razu zaczynam się jeszcze bardziej stresować. Spojrzałem na zegarek który wskazywał 13:32 , co mnie ucieszyło ponieważ spotkanie było ustalone na godzinę 14.

Po 10 minutach bylem już pod firma,muszę przyznać że z zewnątrz budynek robi ogromne wrażenie.
Niepewnie wszedłem do środka,za lada stała niewielka blondynka, za pewne recepcjonistka.Z uśmiechem na twarzy postanowiłem do niej podejść.
- Dzień dobry-
- Dzień dobry w czym mogę pomóc ?-
- Jestem umówiony na rozmowę kwalifikacyjną-
- Imię i nazwisko-
- Naruto Uzumaki-
- Proszę chwilkę poczekać, jeżeli pan chce to tam pod oknem znajdzie pan kanapę może pan na niej usiąść, jak coś będę wiedzieć to się od razu do pana odezw-
- Dobrze, dziękuje-
Posłusznie udałem się na kanapy, przyglądając uważniej wnętrzu. Nie musiałem długo czekać bo już po chwili w moja stronę szla jakaś kobieta.
- Pan Naruto Uzumaki ?-
- Tak to ja-
- Jestem sekretarka pana Uchihy, zapraszam za mną-bez zastanowienia poszedłem za kobieta, która tak nawiasem mówiąc była dość ładna, w stronę windy.

Wysiedliśmy na ostatnim pietrze, kierując się w stronę ostatnich drzwi na korytarzu, muszę przyznać ze cala firma także w środku robiła efekt, jak przystało na firmę architektoniczna wnętrze zapierało dech w piersiach. Po prawej stronie znajdowały się same okna przy których były postawione biurka, natomiast po lewej stronie były zamknięte pokoje. Od sekretarki dowiedziałem się ze na tym pietrze znajduje się dział sprzedaży i pokoje do spotkań biznesowych.
Udaliśmy się do ostatniego z pokoi.
- Proszę tutaj poczekać pan Uchiha zaraz powinien się zjawić-
- Dobrze a i dziękuje-spojrzałem na nią z uśmiechem, ta tylko lekko się zarumieniła, skinęła głową i wyszła. Pokój w którym się znajdowałem może i nie należał do jakiś dużych ale za to był bardzo przytulny. Po jakiś 5 minutach drzwi się znowu otworzyły.
- Sasuke jesteś tutaj ?-zapytał wchodząc do sroka jakiś mężczyzna, o czarnych włosach zawiązany w elegancką kitkę z tyłu głowy.
- Och przepraszam szukam tylko mojego braciszka, a ty kim jesteś i co tutaj robisz ?-powiedział podchodząc do mnie z przyjaznym uśmiechem. Kiedy stal już przede mną mogłem mu się dokładnie przyjrzeć. Był to mężczyzna, około 25 lat który od razu wydal mi się sympatyczny. Na sobie miał szary garnitur z czerwonym krawatem i koszula oczywiście biała. Był ode mnie wyższy o całą głowę, wiec żeby spojrzeć mu w oczy musiałem unieść głowę.
- Nazywam się Naruto Uzumaki i jestem tutaj w sprawie spotkania o prace-powiedziałem lekko zestresowany.
- Ach tak Sasuke mi coś o tym wspominał, myślałem ze znowu to będzie jakaś kobieta a tu takie mile zaskoczenie-momentalnie na jego słowa moje policzki lekko się zaczerwieniłem wiec speszony odwróciłem głowę.
- Mówił ci już ktoś ze uroczo wyglądasz z rumieńcami na twarzy ?-powiedział dalej mi się przypatrując z uśmiechem, oczywiście jeszcze bardziej się zaczerwieniłem. Naruto opanuj się to twój przełożony !
- Nie nikt mi tego jeszcze nie powiedział-
- Och a wiec jestem zaszczycony będąc twoim pierwszym- powiedział dość wymownie te słowa, zabawnie przy tym ruszając brwiami. Mimo moich chęci zaśmiałem się cicho.
- Od razu lepiej jak się uśmiechasz, a wiec powiedz co sprowadza cie do mojej firmy ?-spojrzałem na niego za bardzo nie rozumiejąc pytania.
- Wiem ze jesteś tutaj w sprawie pracy ale dlaczego akurat nasza firma-uśmiechnął się do mnie łagodnie, zajmując miejsce za biurkiem.
- Słyszałem ze wasza firma jest najlepsza w tym fachu, a wiec postanowiłem spróbować. Uwielbiam projektować wnętrza, wiec gdzie jak nie tu będę mógł się bardziej podszkolić-
- Masz racje, my jesteśmy najlepsi w tym co robimy-odparł uśmiechając się do mnie w dość tajemniczy sposób- Jaka szkoda że to nie ja będę cie mógł przepytywać w sprawie pracy tutaj, chciałbym cie bardziej poznać Naruto, wydajesz się bardzo ciekawą osobą-
- Dziekuje...-chciałem coś powiedzieć ale nawet nie wiem jak się do niego zwracać, chyba zauważył moje wahania bo już po chwili uśmiechał się jeszcze szerzej.
- Mów mi Itachi -
- Wybacz ale jednak jesteś moim przełożonym wiec chyba lepiej będzie jak będę się do ciebie zwracał pan Uchiha-
- Tylko nie tak formalnie, nienawidzę jak ktoś tak do mnie mówi, niestety wszyscy w firmie się tak do mnie zwracają, chociaż ty jeden nie rób mi przykrości, pamiętaj ze jestem twoimi szefem wiec radze ci się zgodzić- 
- No dobrze- przy Itachim nie dało się nie uśmiechać, wydawał się naprawdę bardzo milą osoba.
- Będę wniebowzięty- spojrzał jeszcze na mnie po czym w kilku krokach podszedł do mnie, ciut za blisko jak na mój gust, jedyne co mogłem zrobić to siedzieć na fotelu pomiędzy jego rekami i czekać co on zrobi. Obawiałem się jednego i to najgorszego, nagle zaczęła mi się przypominać stara praca w której nie miałem za ciekawego życia. Nawet nie zauważyłem kiedy ze strachu prawie niezauważalnie zacząłem się trząść. Itachi na szczęście tego nie zauważył, albo i na moje nie szczęście ponieważ zamierzam mnie pocałować, powoli zaczął się do mnie zbliżać kiedy nagle..
- Proszę mi wybaczyć, ale moje spotkanie się przedłożyło i....-na cale szczęście przerwał mu pan Sasuke, bynajmniej tak mi się wydaje że to on. 
- Itachi co ty do cholery jasnej tutaj robisz ?- najpierw spojrzał na mnie a potem na swojego brata za wściekłością.
- Szukałem ciebie, twoja sekretarka Sakura powiedziała mi ze powinieneś mieć teraz tutaj spotkanie wiec przyszedłem ci coś powiedzieć, wtedy znalazłem Naruto, który tutaj na ciebie czekał, postanowiłem mu dotrzymać towarzystwa-Itachi jakby nie wzruszony swoim bratem dalej pochylał się nade mną, głowa zwrócona w jego stronę.
- Własnie widzę w jaki sposób chciałeś mu towarzyszyć, a teraz z łaski swojej proszę cie, nie ja nalegam abyś zostawił Naruto i poszedł do swojego gabinetu, kiedy skończymy udam się do ciebie porozmawiać, rozumiemy się jasno ?- odparł dalej wściekle się na niego patrząc.
- Już się wynoszę, coś ty taki dzisiaj nie w humorze-widać było że za bardzo nie spodobało się to  Itachemu. Spojrzał na mnie i znowu się nade mną nachylił.
- Do zobaczenia następnym razem Naruto, na pewno się jeszcze spotkamy obiecuje ci to a wtedy dokończymy to co zaczęliśmy- powiedział wprost do mojego ucha lekko je całują, po moim ciele znowu przeszła fala dreszczy.
- Itachi mam cie wyprowadzić silą !?-
- Musiałem się pożegnać spokojnie, do zobaczenie braciszku, do zobaczenia za niedługo Naruto- kiedy nareszcie opuścił to pomieszczenie mogłem w spokoju odetchnąć.
- Bardzo cie przepraszam za mojego durnego brata, nie mam pojęcia co w niego wstąpiło, mam nadzieje za nam to wybaczysz i w zamian za to dasz się zaprosi jutro na obiad ?- spojrzałem na niego lekko zszokowany jego słowami.
- Nic się nie stało, nie musisz, to znaczy nie musi pan mnie nigdzie zapraszać, naprawdę-
- Nalegam- jego ton głosu był zupełnie inny do tego co miał Itachi, głos Sasuke był bardziej władczy.
- No dobrze-zgodziłem się bo co mogłem zrobić. Miałem wrażenie ze jego czarne oczy wywiercają mi dziurę swoim spojrzeniem, chodziarz nie można powiedzieć ze jego oczy nie byli integrujące, mógłbym się tak w nie wpatrywać godzinami.
- A więc jesteśmy umówieni, a teraz przejdźmy do konkretów- 

Po niecałej godzinie bylem wolny i mogłem w spokoju udać się do domu, na cale szczęście pan Uchiha nie jest taki surowy na jakiego wyglądał, co mnie milo zaskoczyło. Po tym całym dniu miałem jedynie ochotę na długą, odprężającą kąpiel.

Sasuke 

Od samego rana w firmie mamy urwanie głowy, ponieważ jakiś nasz klient zażyczył sobie inny kolor niż ten co ustaliliśmy i na szybko teraz trzeba załatwiać wszystkie papiery na nowo. Jeszcze dzisiaj miałem mieć spotkanie odnośnie pracy z moim nowym pracownikiem. W mojej firmie rzadko kto pojawiał się nowy, ale ostatni pewno osoba z moich ludzi nie spełniała już moich oczekiwań, wszystkie zamówione rzeczy przez ta osobę nie przychodziły w odpowiedzmy czasie przez co mieliśmy opóźnienia. Jako ze moja firma jest już dość rozpoznawalna nie mogłem sobie na to pozwolić.

Naprawdę nie mam pojęcia co wstąpiło w mojego brata aby tak naskakiwać na tego chłopaka, aż boje się pomyśleć co by się stało gdybym się odrobinkę spóźnił. Na pewni nie popuszczę tego Itachiemu może i jest moim bratem i może to jest nasza firma , ale to co zrobił biednemu Naruto to już jest przesada. Rozumiem ze ten chłopak mógł go zauroczyć, wcale mu się nie dziwie, zwłaszcza te jego cudne niebieskie oczy i te blond włosy......STOP Sasuke zachowuj się to jest od teraz twój pracownik a ty już sobie coś ustaliłeś, nie ma romansów w firmie pomiędzy tobą a twoim pracownikiem, ale niestety z ciężkim bylem serca muszę się przyznać ze tym razem będzie ciężko się powstrzymać. Z czasem minie, na pewno to tylko chwilowe zauroczenie jego nieprzeciętnym wyglądem. 
Na razie muszę się zastanowić jak trzymać go z dala od Itachiego, przed nim na pewno się nie przyznam ale Naruto już należy do mnie....

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Myślałam ze ten rozdział bedzie krutszy XD 
Nagle z dupy dopadła mnie wena i o to jest coś takiego, chociaz szczerze to moja wena nie była dzisiaj taka udana jak zawsze. Jak mam być szczera to trochę mi się nie podoba ten rozdział :/ 
Postaram się następne części zrobić lepiej :D 

 Tak wiec miłego dnia wam życzę :3 

Wasza Sai ;)

wtorek, 19 stycznia 2016

Informacje !

Witam was :D 
Mam dla was małą informacje, mianowicie mam drugiego bloga, link będziecie mieć tutaj : http://opowiadanie-sasunaru.blogspot.com/

Wszystko jest tam napisane wiec mam nadzieje że będzie ok ;3 
Jest tam też napisany plan kiedy będę dodawać opowiadania wiec radze zajrzeć :P 

No to na tyle do soboty ;D 


Wasza Sai ;3 

poniedziałek, 18 stycznia 2016

One-shot SasuNaru

Tak wiec postanowiłam ze jeszcze dzisiaj dodam jakiegoś one-shot'a :D 
A wiec bez zbędnego gadania/pisania XD 
Zapraszam do czytania !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pewnego słonecznego dnia w wiosce Konoha grupka przyjaciół siedziała sobie pod drzewem, zastanawiając się co można by porobić w taki piękny dzień 
-Wiem ! - krzyknął nagle Kiba zrywając się na równe nogi -Zagramy sobie w butelkę co wy na to? -
- Czemu nie - 

Po chwili wszyscy już siedzieli w kółko a na środku butelka , zasady były proste każdy musiał odpowiedzieć raz na pytanie a raz wykonać wskazane mu zadanie. Pierwszy zakręcił pomysłodawca.
-Ino ! - 
-Wiedziałam ze ja będę pierwsza- powiedziała oskarżycielsko dziewczyna 
- Oj no tak bywa Ino, a wiec co wybierasz pytanie czy wyzwanie ? Obiecuje ze będę delikatny - brunet uśmiechnął się do nie jak głupi wpatrując się w nią wyczekująco. 
-Dobra niech stracę wybieram pytanie- 
-Dobrze, tak wiec Ino czy nadal jesteś dziewica ? - 
-Tak to na pewno jest delikatne pytanie Kiba - odparł Naruto ledwo powstrzymując się od śmiechu 
-Pytanie to pytanie - wzruszył ramionami jakby nigdy nic - A wiec Ino ? -
-Jestem jeszcze dziewica - powiedziała cala czerwona na twarzy spuszczając głowę w dol na swoje splecione dłonie - Czekam na tego jedynego - tu lekko spojrzała w stroje Sasuke, który tak jak zawsze wszystko miał w dupie.Ino wzięła do reki butelkę i nią zakręciła, ku jej uciesze wypadło na....
-Sasukee !!! Pytanie czy wyzwanie ? -
-Pytanie- 
-Czy wśród nas jest taka osoba która ci się podoba ?- I jak an zawołanie Ino i Sakura zaczęły się wpatrywać w Sasuke, zapewne myśląc ze to one są zdobywczyniami jego serca.
-Jest tu taka osoba- i właśnie w tym momencie rozpętała się istna 3 wojna światowa. dziewczyny zaczęły się wydzierać ze to na pewno o nich Sasuke myślał. Jakże obie były w będzie bo ani Sakura ani Ino nie zaprzątały teraz mysi Sasuke tylko jakiś blond-włosy młotek, na którego co chwile ukradkiem zerkał.Na szczęście dziewczyny po chwili się uspokoiły i tak gra została wznowiona. Sasuke zakręcił butelka i wypadło na Shikamaru który wybrał wyzwanie. Miał on podejść do pierwszej lepszej napotkanej kobiety na ulicy, rzucić się jej na szyje i z płaczem uciec. Oczywiście zadanie zostało pomyślnie wykonane. Następnie padło na Kibe który również wybrał zadanie. Polegało ono na tym aby przebiec przez miasto w samych bokserkach,To zadanie tez zostało pomyślnie wykonane.Kiedy Kiba siedział już ubrany wziął do reki butelka i zakręcił. 
-No nareszcie Naruto, pytanie czy wyzwanie ? -
-Wiem ze będę tego żałował ale wybieram pytanie- 
-Własnie na to liczyłem-powiedział uśmiechając się w stronę Naruto diabolicznie.- Naruto powiedz nam czy ty już to robiłeś czy jeszcze nie ?-Na policzkach biednego Naruto pojawiły się czerwone plamki, zawstydzony odwrócił głowę w lewo.
-Ja..ja już to robiłem- 
-Nie gadaj ze sobie dziwkę wynająłeś hahaha- wszyscy zaczęli cicho chichotać, ale i tak Naruto dobrze ich słyszał.Wszyscy myśleli ze Naruto ich okłamuje, no bo niby z kim Uzumaki mal by to zrobić ? Jedyna osoba która go kocha była Hinata ale ona była za bardzo nieśmiała żeby to z nim zrobić. Wszyscy dalej się śmiali poza jedna osoba która tylko się delikatnie uśmiechnęła, Bo tylko ona znała tą słodką prawdę.
-Nie zamówiłem sobie dziwki ! - zawołał obrażony blondynek, krzyżując ręce na piersi.
-Jak nie wynająłeś sobie dziwki to z kim to robiłeś ? -
-Kiba jeżeli mnie słuch nie myli to Naruto już odpowiedział na twoje pytanie- powiedział dobitnie czarno-włosy. Oczywiście to oznaczało ze ten temat jest już zakończony. Naruto spojrzał w stronę Sasuke i bezgłośnie w jego stronę powiedział "dziękuje".Tak wiec gra toczyła się dalej.

Po paru rundach Sakura kręciła. Wypadło na Hinate, która przestraszona spojrzała na koleżankę.
-Pytanie czy wyzwanie ?-
-Wy...wyzwanie-
-Dobry wybór moja droga, a wiec tak podejdź do Naruto i go pocałuj ale tak z uczuciem- prawie wszyscy w wiosce wiedzieli o tym ze Hinacie podoba się Uzumaki, a gdy butelka wskazała na Hinate to dziewczynie od razu w głowie pojawiło się to zadanie dla niej.Niestety ciemno-włosa z natury była cicha i nieśmiała, sama nigdy by zapewne nie podeszła do chłopaka i go pocałowała wiec to była dla niej okazja.Dziewczyna cala czerwona podniosła się z ziemi i podeszła do zszokowanego chłopaka, cały czas uważnie patrząc mu w oczy, aby w razie czego się wycofać.Wszyscy z zaciekawieniem wpatrywali się w te dwójkę która była już naprawdę blisko pocałunku. Tylko jednej osobie się to zadanie nie spodobało, mianowicie Sasuke. Uchiha na samym początku wzrokiem zabijał Sakure za to ze wymyśliła takie zadanie a zaraz potem Hinate. Nie spodziewał się ze dziewczyna postanowi podejść do jego młotka i go pocałować.Wszyscy byli pewni ze gdy tylko dziewczyna go lekko pocałuje od razu od niego cala czerwona ucieknie, ale o dziwo tak się nie stało. Dziewczyna jakby się ożywiła i zaczęła go całować pewniej, jednocześnie ręce zarzucając mu na szyje przysuwając się do niego bardziej. Naruto nie widział co się dzieje siedział po prosu nie robiąc nic. W pewnym momencie ktoś nie wytrzymał i podszedł do nic nie spodziewającej się Hinaty. Sasuke cały podirytowany pociągnął ja troszeczkę za mocno za ramie odciągając ja jak najdalej od dalej nic nie wiedzącego Naruto.
-Ała Sasuke-kun co się stało ?!- zapytała dziewczyna łapiąc się ze złością za obolałe ramie.
-Następnym razem będzie mocniej wiec wara od niego - powiedział "lekko" zdenerwowany Uchiha w stronę dziewczyny,
-Sasuke co cie ugryzło ?- każdy po kolei spoglądał to na Hinate , to na Sasuke i jeszcze na Naruto nie rozumiejąc co tu się tak naprawdę dzieło ( ich miny w tym momencie o.O XD dop.aut.)
-Sasuke już dobrze - nagle odezwał się Naruto. Czarno-włosy spojrzał na niego z czułością przerzedzając ręka po jego prawym policzku.
-Może już czas im powiedzieć ? -
-Jesteś pewien, jeszcze tak niedawno jak przedwczoraj nie chciałeś im nic powiedzieć- 
-Ale wydaje mi się ze teraz jest już odpowiednia okazja zanim komuś stanie się krzywda- to mówiąc spojrzał wymownie na Sasuke który się tylko do niego uśmiechnął. 
-Niech wiedza ze jesteś tylko mój- 
-Halo my tu jesteśmy ! Możecie nam to wszystko wyjaśnić ?-
-Chyba najwyższy czas jest wam coś powiedzieć, no bo ja....i...- Sasuke widząc ze chłopak zaczyna się jąkać postanowił przejąc inicjatywę.
-Ja i Naruto jesteśmy od trzech tygodni razem-
-Coo?!- wszyscy jednocześnie zawołali, nie rozumiejąc. Czy właśnie Sasuke powiedział ze on i ...Naruto ?
-Sasuke ty jesteś gejem !? - zawołała głosem pełnym żalu Sakura.
-Naruto-kun ty tez jesteś gejem ?-odezwała się Hinata zdziwiona zerkając na blondyna.
-Tak obaj jesteśmy gejami-
-A wiec Sasuke kiedy się ciebie pytałam czy wśród nas jest osoba która ci się podoba to miałeś na myśli.....Naruto ?-
-Owszem-
-Czyli ty i Naruto....spaliście ze sobą ?!- Sasuke się tylko uśmiechnął tajemniczo zerkając na swojego chłopaka, który zrobił się jeszcze bardziej czerwony jeżeli to w ogóle możliwe.
-Tak- odpowiedział za Naruto czarnowłosy pełen dumy.
-Wybacz mi ale ja serio myślałem ze ty sobie dziwkę zaprosiłeś, bez obrazy Sasuke-
-Nie ma sprawy, uwierz mi ze ja mu w stu procentach wystarczam- odparł Uchiha podchodząc do swojego młotka, przytulając się do niego.
-Wy nie brzydzicie się nas ? - zerknął na nich niepewnie Naruto.
-Ja tam do geji nic nie mam, wiec luz- powiedział Shikamaru
-Ja tez nie - zaraz za nie odpowiedział Kiba uśmiechając się do nich.
-Na samym początku byłam przeciwna waszemu związkowi ale kiedy was zobaczyłam to jednak się przekonałam, a tak poza tym tak strasznie do siebie pasujecie ze nie mam o co się gniewać- cala uśmiechnięta powiedziała blond-włosa.
-Sasuke-kun tak strasznie cie przepraszam ze pocałowałam twojego chłopaka, jest mi teraz tak głupio-
-Nie przejmuj się Hinata to nie twoja wina, nic nie wiedziałaś-
-Jeszcze raz cie przepraszam, a co do pytania to póki Naruto jest szczęśliwy to i ja jetem szczęśliwa-
-Ale Sasuke ja nic nie rozumiem, ja myślałam ze my będziemy razem a ty okazujesz się być gejem, to na pewno jakiś sen- mówiła zszokowana dziewczyna, nie więżąc w to co usłyszała.
-Sakura to nie jest sen, ja i Naruto jesteśmy razem i nic tego nie zmieni, albo się z tym pogodzisz albo nie.To już twoja decyzja-
-Sasuke mam nadzieje ze może jeszcze kiedyś będziemy razem, ale jak na razie nie chce tracić z tobą przyjaźni wiec postaram się was zaakceptować-
-Nie liczyłbym na to - 
Narto słysząc ze wszyscy ich przyjaciele nie maja nic do takich związków od razu się rozweselił.Strasznie się martwił ze przyjaciele mogą się nimi brzydzić albo co gorsza odwrócić się od nich. Uchuha już dawno chciał im powiedzieć ale Uzumaki cały czas miał wątpliwości,bardzo często zastanawiał się jak to w ogóle możliwe ze taki Sasuke Uchiha jest zakochany w nim, tym który przecież ma w sobie lisiego demona.
-A nie mówiłem ze oni nas zrozumieją ?-
-Tak,tak miałeś racje, zresztą jak zawsze draniu, jak zawsze-

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak wam się podoba ? 
Mam nadzieje że może chociaż troszkę,bo naprawdę się starałam żeby mi to jakoś wyszło :D
Mam dla was jeszcze jedna informacje; jeżeli chodzi o dodawanie opowiadań to postaram się dodawać 1 lub 2 na tydzień. Niestety ja jeszcze nie mam ferii wiec muszę jeszcze harować w szkole ;-;
Może jutro coś dodam bo mam lekcje do 12 :D Ale nie obiecuje :3 

Liczę że ktoś tu się zjawi :P Do następnego wasza Sai ;3
Mam nadzieje ze nie zrobiłam za dużo błędów ortograficznych jeżeli tak to przepraszam, starałam się pisać poprawnie :D 
Taki miły dodatek do opowiadanie :3 


A wiec witam :D

Heeej :D 
 Witam wszystkich bardzo cieplusio i milusio na moim blogu :3 
Blog będzie prowadzony o tematyce yaoi wiec jak ktoś nie lubi to lepiej niech nie wchodzi ;3 
Na moim blogu będziecie mogli znaleźć paringi takie jak :
- Sasuke x Naruto 
- Kuroko x pokolenie cudów ( mam tutaj na myśli Kuroko x Kise i tak dalej, ale że ja z natury jestem leniwa wiec nie chce mi się tutaj wszystkich paringów wypisywać :P ) 

Myślałam tez o takich paringach jak :
- Prince gumball x Marshall
- Kevin x Edd 
- Bill x Dipper 
Ale co do tych drugich to nie jestem pewna, może jak wy będziecie chcieli to napisz coś ^-^ 

Tak wiec kończąc już moja wypowiedz tak tylko chciałam wam powiedzieć ze to jest mój pierwszy blog i postaram się pisać jak najlepiej tylko umiem B










PS:
Pod postami będę się podpisywać Sai *-* 
Tak wiec do zobaczenia w pierwszym opowiadaniu trzymajcie się papatki =^.^= 
PS.2 :
Moja nazwa nie ma nic wspólnego z postacią z anime Naruto XD 
Taki słodki obrazek <3